Awantury w rodzinie

Marian Hemar

...na pierwszym miejscu postawiłbym Mariana Załuckiego. Serce mi rosło, kiedym patrzał na to jeszcze jedno zdolne lwowskie dziecko i słuchał jego zgrabnych, precyzyjnych i jakże zabawnych wierszyków. Takie zjawiska jak Załucki są ozdobą klasycznego kabaretu, który kocha się we wszystkim co młode, twórcze i oryginalne. Widać jak wypracowane są te wierszyki, jak je autor poleruje i szlifuje, ile w nie wkłada talentu, rzemiosła i zabawy; szuka dobrych rymów, nie zadawala się jędrną puentą żartu ,ale stwarza wierszyki-sytuacje, wierszyki-skecze, w których dowcip stopniuje się poprzez warianty i konsekwencje surrealistycznej logiki, groteska jest zawsze logiczna, aż do absurdu, Wydaje mi się, że Załucki jest przede wszystkim humorystą, który widzi świat od strony śmieszności, nie satyrykiem, który patrzy od strony słuszności Wierszyki jego zyskują w dwójnasób przez to, że autor znalazł swój własny, od nikogo nie pożyczony, nikogo nie naśladujący styl wygłaszania. Pod ten styl pisze wierszyki i robi z nich arcyzabawne przeboje, (...) byłby ozdobą każdego kabaretu, z pewnością byłby szlagierem w dawnym "Qui Pro Quo".

(po londyńskich występach kabaretu "Wagabunda" w 1965 r.)